Koniec świata według Apokalipsy

Leszek Jańczuk

CHN: Co to jest apokalipsa?

Najczęściej ta nazwa oznacza księgę Biblii, a dokładniej Nowego Testamentu, której autor o imieniu Jan miał wizje dotyczące losów świata, historii chrześcijaństwa i zmagań Boga z szatanem. Księga powstała najprawdopodobniej pod koniec I wieku. Przez długi czas chrześcijanie wahali się, czy uważać ją za natchnioną przez Boga. Ostatecznie włączono ją do kanonu, czyli zbioru ksiąg uznanych za napisane bezpośrednio z Bożej inspiracji. 

_ Czy w Apokalipsie możemy znaleźć odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądał koniec świata?

Tak, ale od razu powiem, że tę wiedzę trzeba wydobyć z licznych obrazów i symboli. Nie jest to niemożliwe, ale wymaga pochylenia się nad tekstem, uwagi i zrozumienia literatury apokaliptycznej. Inaczej można pójść łatwymi ścieżkami dosłownego odczytania i zabłądzić, jak zrobiło to już wielu. Niemal w każdym wieku powierzchowni czytelnicy Apokalipsy widzieli wokół siebie spełnianie się jej proroctw.

_ Twierdzili, że koniec nadchodzi?

Wskazywali na konkretne zapisy Apokalipsy i przedstawiali własną ich interpretację, z której wynikało, że właśnie wypełnia się proroctwo. Ale dalszy rozwój wydarzeń wskazywał, że niekoniecznie proroctwo się wypełniło. Na przykład w Kodeksie Synajskim, czyli w jednym z najstarszych rękopisów Nowego Testamentu,  ktoś w XV w. zrobił w języku arabskim adnotację na marginesie w Księdze Apokalipsy, że po roku 1492 otwarta zostanie siódma pieczęć i  zaczną się prześladowania chrześcijan, zwiastujące koniec świata. Pisała to zapewne osoba, która żyła w czasach upadku Konstantynopola, kiedy to muzułmanie wyparli chrześcijan z Bizancjum. Wydarzenia, które obserwowała, wydawały jej się początkiem końca. Minęło 500 lat. Koniec nie nastąpił. Ale wówczas chrześcijanie sądzili, że właśnie nadszedł kres dziejów. Wypatrywali Antychrysta. Pisali o nim. Rozmawiali.

_ Dopasowywali Apokalipsę do czasów, w których żyli.

Nie oni jedni. Kiedy Genzeryk, król Wandalów, złupił w 455 r. Rzym, niektórzy chrześcijanie szybko odczytali, że jego imię zapisane po grecku daje liczbę 666, czyli liczbę Bestii, wcielenia szatana. Rzym zniszczony, ludzie mordowani, wokół ogień, gwałty, masowe zbrodnie. Koniec świata wydawał się rychły. Minęło od tamtych wydarzeń ponad 1500 lat. Koniec nie nadszedł. Jeszcze wcześniej pierwsi chrześcijanie widzieli Bestię w cesarzu Neronie, który ich srodze prześladował. Jego imię też można odczytać jako 666 lub 616, bo w niektórych starożytnych rękopisach występuje właśnie taka liczba.

_ Komu jeszcze przypisywano liczbę Bestii, wieszcząc koniec świata?

O! Wielu osobom. Na przykład Napoleonowi, który wdał się w konflikt z papieżem i nawet go uwięził. Katolicy próbowali przypisać liczbę 666 Lutrowi, a protestanci papieżowi.  

_ A może Apokalipsa ma przypominać o końcu świata kolejnym pokoleniom?

Tak właśnie jest. W którymś momencie nastąpi koniec takiej ziemi, jaką znamy, i nastanie nowa ziemia. Nie wiemy kiedy. Każde pokolenie ma czuwać. Ten nakaz w Apokalipsie i ewangeliach jest wielokrotnie przypominany.

_ A co możemy powiedzieć o końcu świata na podstawie Apokalipsy? 

Apokalipsę trzeba łączyć z innymi tekstami Nowego Testamentu. Czytając ją razem z mowami Jezusa, dotyczącymi końca świata, a zapisanymi np. przez Marka albo Mateusza, dowiadujemy się, że czasy ostateczne nadejdą, gdy Ewangelia będzie głoszona na całym świecie. Apokalipsa wprost o tym nie mówi, ale obrazy zwyciężającego zło białego jeźdźca, albo ludzi ze wszystkich narodów idących na spotkanie z Bogiem, pośrednio nawiązują do tego faktu.

_ Głoszenie Ewangelii wszystkim narodom. Co dalej?

Nie wiem, czy można mówić o tych wydarzeniach w taki sposób, jakby miały się dziać jedno po drugim. Część może się wydarzyć równocześnie.

_ Jakie to będą wydarzenia?

Jednym ze znaków wskazujących na czasy ostateczne ma być prześladowanie wierzących. To może być ucisk fizyczny, ale także duchowy, w sytuacji, gdy wokół będzie się szerzyło zło sięgające nieba. Niektórzy wskazują, że z tym znakiem mamy do czynienia już od czasów Jezusa.

_ Głoszenie Ewangelii, prześladowania chrześcijan, zepsucie? Co jeszcze?

Katastrofy. Wojny. Klęski żywiołowe. Chociaż to wszystko jest wyrażone za pomocą obrazów i symboli – np. wielkiej góry wpadającej do morza czy skażenia słodkich wód przez gwiazdę Piołun. Ma to wywołać śmierć wielu osób.

_ Bomba atomowa?

Przestrzegałbym przed takim dopasowywaniem, bo woda może być akurat obrazem czegoś, czym gasimy pragnienia duchowe. Jeśli odpowiedź na nasze duchowe pragnienia będzie zatruta, to kiedy po nią sięgniemy, sami ulegniemy zatruciu. Przesłanie dotyczące końca świata jest następujące: Czuwajcie, bądźcie wierni, Bóg was ostatecznie uratuje. Przejdziecie przez różne trudności, tragedie. Ale Bóg przygotował dla was nową ziemię i nowe niebo.

_ Po serii plag i nieszczęść przyjdzie Antychryst?

I po jego przyjściu nieszczęścia będą się potęgować. Najpierw ma rozbrzmieć siedem trąb, następnie przychodzi Antychryst i następuje siedem czasz. Czasze opisują podobne nieszczęścia, tylko ich skutki są dla ludzkości bardziej tragiczne.

_ Kim będzie Antychryst?

Będzie to jakaś podróbka Mesjasza. Część osób uzna, że faktycznie jest zbawicielem. W rzeczywistości będzie to wcielony szatan, który zaprowadzi swój porządek i swój kult.

_ Satanizm?

Jakąś jego wersję, bo konsekwentny satanizm zakłada przede wszystkim czynienie zła, a nie tylko przebieranie się na scenie za diabła według jego kulturowego wyobrażenia. Choć trzeba przyznać, że jawne wyznawanie szatana, to rzeczywiście rzecz niespotykana w przeszłości. 

_ I co dalej?

Bitwa dobra ze złem. Raczej w wymiarze duchowym. Wojska złego zostają zgromadzone przeciwko powracającemu Chrystusowi.

_ Duchowa, skoncentrowana mobilizacja przeciwko ewangelizacji?

Można tak to odczytać. Bitwę wygrywa Bóg. Ludzie wierzący zostaną uratowani. Zło przegrywa. Możemy żyć razem z Bogiem. Trudno jednak snuć dokładne scenariusze.

_ Czasy ostateczne już nadeszły?

Luter myślał, że tak. Był przekonany, że świat nie potrwa dłużej niż 100 lat. Ewangeliczne ruchy w Stanach Zjednoczonych z XIX i początków XX w. też głosiły rychły koniec. Przeczucie nadejścia czasów ostatecznych to cecha charakterystyczna wielu chrześcijańskich przebudzeń.

_ Czy Apokalipsa mówi o jakiejś ograniczonej licznie zbawionych, np. 144 tysiącach?

W sensie symbolicznym tak, ale nie dosłownym. Nowa Jerozolima – czyli przyszły świat, nowa ziemia, nowa wspólnota wiernych – zostanie zbudowana na 12 warstwach fundamentu i będzie w niej 12 bram. 12 razy 12 to 144. Było 12 plemion Izraela, 12 apostołów. Chodzi o cały lud Boży, który wyrósł na tych fundamentach. O ludzi, którzy przyznają się do tych fundamentów. Apokalipsa jest pełna symboli i będzie zapewne w pełni zrozumiała w czasach ostatecznych. Dzisiaj trzeba pamiętać, że wzywa przede wszystkim do czuwania, czyli życia razem z Bogiem, bycia wiernym Bożemu Słowu. __