Drukuj

Najnowszy numer

CHN 1 2017

Drogi Czytelniku,

gdy zapytamy na ulicy przechodnia o to, czy ma chwilę czasu, w 99 procentach odpowiedzi usłyszymy „nie”. Generalnie, jako społeczeństwo nie narzekamy na nadmiar wolnego czasu, wręcz przeciwnie, bardzo go nam brakuje. Najlepiej gdyby doba wydłużyła się do 27 godzin, może wtedy udałoby się zrobić wszystko to, co zostało zaplanowane. Nieustanne wrażenie braku czasu wpędza nas w kompleksy – wszędzie się śpieszymy, ciągle spoglądamy na zegarek, dziwimy się, że znów jesteśmy spóźnieni. Poczucie braku czasu tak namacalnie odczuwalne w społeczeństwie dotyka również kościoła. Osoby praktykujące swoja wiarę, bywają tak samo zabiegane, jak ich świeccy przyjaciele. A przecież kościół nie ogranicza się do coniedzielnych spotkań, lecz proponuje różnorodne spotkania przez cały tydzień. Mogą to być na przykład próby dla muzyków, spotkania modlitewne czy młodzieżowe. Natłok spraw codziennych zabiera mnóstwo czasu, a angażowanie się w sprawy kościoła sprawia, że mamy go jeszcze mniej. Mówiąc szczerze, trudno dziś znaleźć sposób na to, by przełamać ten trend i dostrzec perspektywę zmiany na lepsze.

Dlatego w kościele potrzebna jest zmiana, polegająca na konieczności wypracowania nowego ustosunkowania się do tego problemu. Przede wszystkim ważne jest zauważenie ludzi, którzy obciążeni pracą, wieloma aktywnościami i zadaniami, walczą z chronicznym brakiem czasu. Często, gdy pojawia się potrzeba wyboru między pracą, a kościołem, odpowiedzialność za służbę zostaje zepchnięta na margines. Przywództwo lokalnych społeczności ma dwa wyjścia. Albo krytykować „trudne czasy”, albo znaleźć sposób na to, by kościół sprzyjał ludziom zabieganym. Dobrym sposobem może się okazać zorganizowanie kursów zarządzania czasem, ograniczenie spotkań w tygodniu, lub skrócenie czasu trwania nabożeństw. Nad każdą zmianą trzeba się jednak dobrze zastanowić, by w efekcie nie rozminąć się z zamierzonym celem. Znam pastorów, którzy skutecznie potrafią pogodzić plany pracy swoich wiernych z aktywnością w kościele, chociażby przez to, że nabożeństwa niedzielne z godzin dopołudniowych przenoszą na popołudnie.

W tym numerze Chrześcijanina proponuję spojrzenie na kwestię braku czasu z perspektywy zarówno przywództwa kościoła jak i człowieka zapracowanego. Bo być może problem nie tkwi w zegarku, lecz w braku odpowiednio zdefiniowanych priorytetów. Niekiedy po prostu z lenistwa nie podejmujemy trafnych decyzji, dlatego naszym czasem rządzi przypadek a nie jasny cel.

Po wrześniowym Synodzie Kościoła Zielonoświątkowego nastąpiły zmiany w Naczelnej Radzie Kościoła. Biskupem został ponownie wybrany Marek Kamiński, natomiast jego współpracownicy to w większości nowe osoby, o których więcej możesz Drogi Czytelniku dowiedzieć się czytając artykuły ich autorstwa. Dzielą się w nich noszoną w sercu wizją służby, obejmującą kolejne lata czteroletniej kadencji. Na naszych łamach głos zabrali: Leszek Mocha, Zbigniew Zarożny, Sławomir Jagieła i Arkadiusz Krzywodajć.

 

Zapraszam do czytania.

 

Oliwer Cieślar
redaktor naczelny czasopisma „Chrześcijanin

 

 

SPIS TREŚCI

CHN 1 2017 spis